3

Domeny po przejściach, czyli jak nie wpaść w pułapkę przy zakupie domeny

Największy błąd, jaki można zrobić przy zakupie domeny? Kupno bez sprawdzenia jej historii.

Żyjemy w takich czasach, że niemal każda domena była już kiedyś zarejestrowana, co najwyżej wygasła i dlatego jest znów dostępna do rejestracji.

Historia domeny może działać na naszą korzyść, ale równie dobrze stanowić poważną przeszkodę w realizacji zamierzeń.

W poniższym poradniku prowadzimy krok po kroku przez proces, który pozwala uniknąć zakupu złej domeny, a także sprawdzić jej potencjał do wspierania pozycjonowanych serwisów.

Jeśli nie masz ochoty czytać całego tekstu, przygotowaliśmy dwa filmiki, pokazujące, jak wygląda analiza potencjalnie interesujących domen, które zostają odrzucone z listy do zakupu ze względu na swoje zaszłości. Wystarczy jeden klik, żeby odblokować dostęp :-).

 

Przykładowe odrzucone domeny

Domena nr 1:

Domena nr 2:

 

Wcześniejsza zawartość

Liczba domen, które w przeszłości służyły do publikacji czystego spamu, jest niewyobrażalnie wręcz wielka.

Spam to bardzo szerokie pojęcie – rozumiem przez nie domeny, które:

  • publikowały linki z systemów wymiany linków
  • publikowały niskiej jakości treści, często generowane automatycznie
  • zamieszczały treści poświęcone kompletnie niepowiązanym tematom
  • zamieszczały treści pornograficzne, związane z podróbkami znanych marek, itd.

Oczywiście ocena zawsze jest do pewnego stopnia subiektywna. Czasami np., choć widać, że domena służyła jako część zaplecza SEO, to była prowadzona z głową i zadbana, a sam fakt jej użycia w zapleczu nie stanowi czynnika dyskwalifikującego.

Jak sprawdzić historyczną zawartość domeny?

Podstawowym narzędziem jest serwis archive.org. Wystarczy wpisać do niego nazwę interesującej nas domeny, aby sprawdzić, co było na niej w przeszłości. Archive.org ma takie informacje dla większości domen, które kiedykolwiek istniały w internecie, przy czym im domena popularniejsza, tym więcej próbek – popularne portale mają właściwie codzienne zrzuty przynajmniej strony głównej, podczas gdy mało popularne blogi mogą mieć 1-2 migawki zawartości rocznie.

Archive.org - archiwum internetu

Interesują nas przede wszystkim najświeższe zapisy z archive.org, ale dla czystego sumienia warto przejrzeć również te starsze.

Co zrobić, jeśli archive.org pokazuje brak danych?

Dzieje się tak najczęściej w sytuacji, gdy właściciel domeny zablokował robota archive.org – można to zrobić odpowiednimi zapisami w pliku robots.txt lub w konfiguracji serwera www.

Dla mnie jest to wyraźny sygnał ostrzegawczy – większości właścicieli stron internetowych nawet nie przyjdzie do głowy, żeby blokować robota archive.org – to wyższy stopień wtajemniczenia, a sam zabieg jest typowy przede wszystkim dla pozycjonerów, którzy chcą maksymalnie zacierać ślady swojej działalności. Jeśli zatem widać, że archive.org nie ma informacji o domenie, bo został zablokowany, warto przynajmniej zachować szczególną ostrożność, a jeśli mamy do wyboru kilka domen, to skupić się na tych, gdzie historia treści jest znana.

Jest jednak jeszcze jedna sztuczka, która czasami ujawnia prawdziwą historię domeny. Polega ona na skorzystaniu z serwisu screenshots.com, który regularnie wykonuje zrzuty ekranowe stron głównych większości domen w Internecie.

screenshots.com - archiwum zrzutów ekranowych

Screenshots.com jest jednak nieporównywalnie mniej popularny niż archive.org i wielu pozycjonerów zapomina o zablokowaniu również tej usługi, dzięki czemu sprawdzenie domeny właśnie w screenshots.com pozwala odkryć to, co w archive.org było ukryte.

Profil linków przychodzących

Linki, które prowadzą do interesującej nas domeny, są sprawą równie istotną, jak jej wcześniejsza zawartość.

W idealnym świecie nasza domena powinna mieć linki z wielu domen, pozyskane w sposób absolutnie naturalny, bez ingerencji specjalistów od pozycjonowania, a rozkład tekstów kotwicy (anchor text) nie powinien sugerować, że serwis pozycjonował się na jakiekolwiek komercyjne frazy.

Z pomocą jakich narzędzi sprawdzać profil linków? Poniżej podaję kilka propozycji, ułożonych w kolejności od moich ulubionych do najsłabszych, ale za to bezpłatnych.

  1. Majestic.com
  2. Ahrefs.com
  3. Moz.com (Open Site Explorer)
  4. Aplikacja SEO Spyglass i własna baza producenta tego programu
  5. OpenLinkProfiler.org (darmowe)

Na co zwracać uwagę w analizie linków?

Szukamy domen, do których prowadzą przede wszystkim odnośniki brandowe, czyli związane z nazwą firmy, organizacji czy po prostu marki, które wcześniej były w posiadaniu danej domeny.

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest nadmierna koncentracja anchor textu wokół kilku komercyjnych zapytań.

Jeżeli np. rejestrujemy domenę dla salonu meblowego, która była już wcześniej wykorzystywana w tym samym celu, a 50% wszystkich linków przychodzących ma anchor text „meble” i zbliżone, to lepiej nie zawracać sobie nią głowy.

Może to wyglądać jak na poniższym zrzucie:

koncentracja linków wokół mebli

 

Dla równowagi, przykład domeny, w której dominują odnośniki brandowe, wygląda tak:

brandowe

 

Wysoką ostrożność należy zachować również w przypadku domen, do których prowadzą linki w obcych językach, zwłaszcza (co dosyć popularne) linki z odnośnikami w języku chińskim czy japońskim. Uwaga – to nie zawsze dyskwalifikuje taką domenę. Mamy we własnym portfolio kilkanaście domen z odnośnikami właśnie w językach azjatyckich, które pochodzą z bardzo wysokiej jakości źródeł, takich jak publikacje naukowe. Jednak w 9/10 przypadków takie odnośniki oznaczają, że domena została zaspamowana.

Wskaźnik spamu

Jeżeli planujesz hurtowe zakupy domen, np. z myślą o budowie zaplecza SEO, to dobrym, szybkim filtrem, który pozwala automatycznie odrzucić wiele zaspamowanych domen, jest policzenie proporcji wskaźnika Citation Flow do Trust Flow (CF / TF) dla domeny.

Możesz podejść do tego tematu na kilka sposobów. Jedną z opcji jest przyjęcie stałej proporcji granicznej – dla mnie jest to 1,8. Czyli, jeśli TF wynosi 10, to CF powyżej 18 jest poważnym sygnałem, że domena może mieć niskiej jakości linki przychodzące.

Czasami jednak sprawdza się inne podejście – wylicz średnią wartość CF / TF dla 10 czołowych domen w Twojej niszy i staraj się, aby Twoje domeny nie przekraczały wskaźnika, który jest typowy dla konkretnej branży. Załóżmy, że szukasz domen do zaplecza, które będzie pozycjonowało stronę kancelarii adwokackiej w Warszawie.

Po sprawdzeniu TOP 10 wyników dla zapytania „adwokat warszawa” okazuje się, że średnia proporcja CF do TF dla tych domen wynosi 2,44. Pozostając w tych granicach, mamy wciąż sporą szansę „wmieszać się w tłum”.

Ręczna weryfikacja odnośników

Automatycznie wyliczane wskaźniki są wygodne, ale stosujemy je wyłącznie do wstępnego przefiltrowania długiej list domen potencjalnie przeznaczonych do rejestracji.

Gdy już odsiejesz interesujące na pierwszy rzut oka domeny, czas na ręczną weryfikację prowadzących do nich odnośników, ponieważ może się tam kryć wiele pułapek.

Pierwszą część niniejszej analizy trzeba przeprowadzić zawsze, niezależnie od tego, czy szukasz domeny pod projekt docelowy, czy serwis do rozbudowy zaplecza SEO.

Korzystając z jednego z wymienionych powyżej źródeł (Majestic, Ahrefs, itd.), przejrzyj odnośniki prowadzące do witryny.

Skoncentruj się przede wszystkim na następujących źródłach linków:

spamlinki

Przykład linków niskiej jakości z systemu wymiany linków. Domena, do której prowadzą takie odnośniki, często może być ukarana przez Google.

  • linki z systemów wymiany linków (SWL) – często będą to linki umieszczone w sidebarach lub stopkach, w otoczeniu innych linków do niepowiązanych ze sobą stron.
  • duże ilości linków z katalogów, zwłaszcza stawianych masowo i niskiej jakości; linki z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych katalogów nie są dyskwalifikujące.
  • linki ze spamowych komentarzy czy profili na forach
  • linki, których na pierwszy rzut oka nie możesz znaleźć na stronie, na której powinny się znajdować (często są to linki wstrzyknięte na zhakowanych stronach i ukryte z pomocą różnych komend CSS).

 

Ponadto, jeżeli szukasz dobrych domen pod zaplecze, warto wziąć pod uwagę jeszcze następujące czynniki:

  • ile domen linkuje do Twojej witryny; majestic.com działa w ten sposób, że potrafi pokazać bardzo wysokie parametry domeny (TF i CF > 30) na podstawie dosłownie jednego linku sitewide z innej domeny. Utrata takiego linku, co jest wysoce prawdopodobne, zeruje parametry domeny. Ja jako w miarę bezpieczny próg przyjmuję 10 linkujących domen.
  • czy linki wyglądają na takie, które nie znikną przy najbliższej okazji; jeśli są to linki na podstronach, które zostały opublikowane już dawno temu, jest duża szansa, że się utrzymają; jeżeli są to linki w sekcjach „Partnerzy”, „Zaprzyjaźnione serwisy” itd., to jest z kolei spore ryzyko, że zostaną usunięte przy najbliższych porządkach w serwisie, który jest źródłem linku.
  • czy majestic.com lub ahrefs.com nie pokazują gwałtownej utraty linków i linkujących domen w ostatnich miesiącach; zależy nam na domenach, gdzie wykres linkujących domen jest raczej płaski, natomiast jego gwałtowny spadek oznacza zwykle, że domena była pozycjonowana, a po jej wygaśnięciu również prowadzące do niej linki są systematyczne usuwane (lub nieprzedłużane).

Tematyczność linków

Majestic.com oferuje jeszcze jedną funkcję, której nie znajdziemy na razie w konkurencyjnych narzędziach. Jest nią analiza tematyczności linków przychodzących do dowolnej domeny, co pozwala wyliczyć tematykę domeny docelowej.

To niezwykle wygodne narzędzie, które pozwala błyskawicznie wyszukać domeny, które już wcześniej związane były z interesującą nas tematyką.

Oczywiście zdania są podzielone co do tego, czy zgodność tematyczna jest ważna w przypadku zaplecza SEO, ale moim zdaniem to ważny czynnik zwiększający bezpieczeństwo działań SEO.

Jeśli np. budujemy zaplecze dla sklepu zoologicznego, to majestic.com pozwala łatwo odfiltrować strony o dominującej tematyce Recreation / Pets, które często okazują się stronami po hodowlach psów czy kotów, dzięki czemu idealnie nadają się naszych celów.

tematycznytf

Spam mailowy

Jeżeli planujesz zakup domeny z myślą o docelowym serwisie, sprawdź też, czy przypadkiem nie jest ona wpisana listy emailowych spamerów. Jeżeli okaże się, że ktoś wcześniej wysyłał z tej domeny duże ilości spamu, to możesz mieć wielkie problemy z dostarczalnością swoich maili.

Test możesz przeprowadzić na stronie http://multirbl.valli.org/ – wystarczy wpisać w formularzu nazwę domeny do sprawdzenia, a po chwili dowiesz się, czy jest ona wpisana na którąkolwiek z list spamerów.

Rejestrujesz?

Jeśli znalazłeś domenę, która nie była zaspamowana, a dodatkowo wciąż prowadzą do niej mocne odnośniki, możesz sobie pogratulować i jak najszybciej taką domenę rejestrować – z całą pewnością przyniesie Ci ona wiele pożytku.

Jeśli jednak masz trudności z wyszukaniem takich domen (zapewniam, nie jest to łatwe), możesz również skontaktować się z nami – wspólnie z całą pewnością dodamy rozpędu Twoim działaniom SEO.

Skontaktuj się z nami
Marcin Lejman
 

Jestem współwłaścicielem Critical.pl. Prowadzę przede wszystkim projekty związane z analityką internetową, optymalizacją konwersji i budową strategii online, a nadzoruję działania SEO i PPC prowadzone przez naszą firmę. Jeśli czujesz, że Twój biznes ma niewykorzystany potencjał i chcesz go rozwinąć, skontaktuj się ze mną - chętnie porozmawiam o możliwościach.

Click Here to Leave a Comment Below 3 comments
Paweł Nowacki - 22/01/2016

Bardzo dobrze przygotowany wpis – według mnie na pierwszych miejscach punktów zapalanych powinna być: liczba money anchorów, liczba linków oraz wspomniane parametry od Majestic.
Dzięki za portal screenshots – nie znałem go wcześniej. Rzeczywiście baza jest znacznie bardziej uboższa od wayback machine, ale to i tak cenne dane.
Co do pozycjonowania domen z historią to rzeczywiście, warto poświęcić czas na analizę domeny, aby nie rozczarować się po czasie.

Reply
Jacek Cukierski - 22/01/2016

Świetny artykuł, przyznam, że o proporcji 1,8 wskaźnika CF/TF nie wiedziałem.. trochę po czasie, ponieważ zakupiłem niedawno 3 domeny, niby wszystko ok, ale w Search Console pokazał się komunikat o ręcznych filtrach. Po wrzuceniu unikalnej treści i dodaniu sitemap, oraz zgłoszeniu prośby o ponowne rozpatrzenie, oddzew był natychmiastowy.. dwie kary zdjęto po 1 dniu!, trzecią po 6.

Reply
Paweł - 05/02/2016

Pół biedy kiedy rejestrujesz expirkę (po kosztach rejestracji), ale gorzej kiedy wydasz kilka stówek lub nawet więcej i okaże się, że kupiłeś trupa … ;)

Reply

Leave a Reply: