1

Działania ręczne i wnioski o ponowne rozpatrzenie – typowe i nietypowe przypadki

Jakiś czas temu opublikowaliśmy szczegółowy poradnik, jak radzić sobie z ręcznymi działaniami Google związanymi z nienaturalnymi linkami (tzw. filtrami ręcznymi).

Poniżej proponujemy analizę dwóch przypadków wycofywania działań ręcznych nakładanych w związku z nienaturalnymi linkami prowadzącymi do dużych serwisów e-commerce.

1I przypadek – 5 sklepów

Klient oferuje produkty z trzech branżach za pośrednictwem pięciu sklepów (2+2+1). Na początku współpracy cztery z tych sklepów miały nałożone kary za nienaturalne linki. Filtry udało się wycofać na przełomie 2013 i 2014 roku. We wszystkich przypadkach problem tkwił przede wszystkim w „osieroconych” linkach z SWL-i oraz starych (często zbanowanych) preclach i katalogach – niektórych sprzed wielu lat, jeszcze z czasów świetności Publikera i podobnych narzędzi używanych do bezpośredniego linkowania klientów. Po zebraniu linków z Ahrefs, Majestic i GWT wszystkie śmieciowe domeny trafiły do Disavow Tool i dość sprawnie udało się wycofać działania ręczne.

Po kilku miesiącach, 1 maja 2014 (na dobry początek długiego weekendu) klient ponownie otrzymał powiadomienia dla wszystkich pięciu sklepów. Tym razem wycofanie działań ręcznych było trudniejsze z dwóch powodów:
[unordered_list style=”tick”]

  • klient miał już sporo linków z dedykowanego zaplecza;
[/unordered_list] [unordered_list style=”tick”]
  • w międzyczasie pojawiły się linki z SWL-i rotacyjnych wynikające najpewniej z działań życzliwej konkurencji.
[/unordered_list]

Przyczyna kary

W pierwszej chwili sądziliśmy, że przyczyną kary są działania konkurencji – w Ahrefs pojawiły się „świeże” linki (znalezione w ciągu kilku dni przed nałożeniem filtra) na domenach podpiętych do SWL-i rotacyjnych. Ponieważ jednak linki tego typu prowadziły tylko do trzech z pięciu sklepów, nie mieliśmy 100-procentowej pewności, że (jedyną) przyczyną kary są właśnie SWL-e.

Podczas analizy linków odkryliśmy, że jedna z zapomnianych domen należących do klienta ma w stopce linki z najważniejszymi frazami do wszystkich pięciu sklepów – to mógł być wspólny element, który spowodował, że wszystkie sklepy jednocześnie otrzymały powiadomienie.

Działania

Dalsze działania były już dość schematyczne. Zmieniliśmy wszystkie linki z zaplecza na nofollow, zablokowaliśmy wszystkie domeny w popularnych SWL-ach (statycznych i rotacyjnych), uzupełniliśmy pliki disavow o precle i katalogi, które nie były wcześniej widoczne w Ahrefs, Majestic ani GWT.

Wycofanie kar dla wszystkich sklepów zajęło 2 miesiące – dla części sklepów udało się wycofać działania ręczne już pierwszym wniosku, dla innych były potrzebne 2 wnioski, ponieważ wysyłaliśmy wnioski zbyt szybko po zmianie linków z zaplecza na nofollow. Przykłady linków naruszających wytyczne Google wskazywane w odpowiedziach na nasze wnioski miały już atrybut nofollow.

Wnioski

Opisany przypadek pokazuje, że nawet po zmianie linków na nofollow warto odczekać przynajmniej kilka dni z wysyłaniem wniosku o ponowne rozpatrzenie. Kolejne wnioski były już akceptowane, mimo że wysyłaliśmy je natychmiast po otrzymaniu odmownych odpowiedzi (a więc bez żadnych zmian na stronach zapleczowych ani aktualizacji pliku disavow).

1case

 

2II przypadek – blogerki

Nowy klient – sklep z branży odzieżowo-obuwniczej działający z powodzeniem od lat na swoim rynku. Naszym pierwszym zadaniem było wycofanie działań ręcznych nałożonych kilka miesięcy przed nawiązaniem współpracy.

Klient był pozycjonowany przez różne firmy przez kilka lat, stąd w profilu linków sporo pozostałości po „tradycyjnym” SEO, czyli – jak w pierwszym przypadku – precli, katalogów itp. Z drugiej strony klient miał także mnóstwo naturalnych (naprawdę) linków z forów internetowych oraz linków od blogerek testujących oferowane produkty i pozujących do zdjęć (z różnym efektem).

Działania

Ponieważ profil linków był względnie dobry, a spadek ruchu i obrotów po nałożeniu filtra nie był drastyczny, pierwszy wniosek o ponowne rozpatrzenie poprzedziliśmy dość pobieżną analizą i umieszczeniem w pliku disavow tylko najbardziej jaskrawych przykładów domen.

Co ciekawe, w odpowiedzi na pierwszy wniosek otrzymaliśmy przykłady wpisów blogerek linkujących do sklepu. Linki były na pierwszy rzut oka niegroźne – w zdecydowanej większości linki w miały postać:

[unordered_list style=”bullet”]
  • Produkt pochodzi ze sklepu domena.pl
  • Produkt pochodzi ze sklepu nazwa sklepu
[/unordered_list]

Problem w tym, że nazwa sklepu i domena zawierają ważne słowo kluczowe. Wydaje się więc, że pracownik Google mógł wygenerować listę linków z tym słowem i – nie wdając się w ich jakość i faktyczną „szkodliwość” – wkleił te linki do odpowiedzi.

W tej sytuacji stanęliśmy przed dylematem – albo zmieniać wszystkie tego typu linki na nofollow i pogodzić się z utratą dużej liczby linków pozycjonujących (lub zrobić to czasowo), albo zrezygnować z wycofywania działań ręcznych i cieszyć się dość dużym ruchem, który sklep przyciągał, mimo nałożonej kary. Trzecie, trochę eksperymentalne rozwiązanie polegało na zgłoszeniu wszystkich naprawdę śmieciowych linków do Disavow Tool i wysłanie kolejnego wniosku o ponowne rozpatrzenie (ten krok i tak był konieczny, aby zabezpieczyć się przed kolejnymi aktualizacjami Pingwina).

Okazało się, że mimo pozostawienia wszystkich linków od blogerek w niezmienionej formie, wystarczyło zrzeczenie się zupełnie innych linków. Ponieważ wartość zgłoszonych linków była mocno dyskusyjna, po wycofaniu działań ręcznych sklep wrócił na pozycje sprzed kary.

2case

Wnioski

Ten przypadek pokazuje, że przykłady wskazywane w odpowiedziach na wnioski o ponowne rozpatrzenie wcale nie muszą pokazywać, które linki są faktyczną przyczyną kary. Udało się wycofać działania ręczne, mimo że żaden z trzech linków wskazanych w odpowiedzi na poprzedni wniosek nie został usunięty, zmieniony ani zgłoszony.

Jeśli masz problem z działaniami ręcznymi, koniecznie zapoznaj się z naszym poradnikiem. Znajdziesz tam dokładny opis procesu analizy linków, zgłaszania pliku disavow i przygotowywania wniosku o ponowne rozpatrzenie (RR). Poradnik jest dostępny tutaj.

Mikołaj Szczepaniak
 

Click Here to Leave a Comment Below 1 comments
Marek Płatek - 04/11/2014

Drugi case bardzo dobry – warto to podkreślić, że trzeba mieć swój rozum i jeżeli w PRZYKŁADACH pojawiają się faktycznie porządne linki, to należy je bronić w logicznym uzasadnieniu. To nie jest tak, że jak link pojawia się w negatywnej odpowiedzi na RR, to jest automatycznie do usunięcia. Mam wrażenie, że ludzie tego nie ogarniają i to po obu stronach RR – w Google również, ale (kurna olek!) jak wiesz co robisz, to dasz radę…

Reply

Leave a Reply: