38

Jak zostać gwiazdą Planety SEO?

Planeta SEO to dla wielu polskich blogów poświęconych tematyce marketingu internetowego ważne źródło ruchu – pojawienie się wpisu na stronie głównej tego agregatora to zwykle kilkaset wizyt, uzupełnionych jeszcze o wizyty z profilu Planety na Facebooku.

Ostatnio zaintrygowało mnie pytanie, czy są jakieś zależności, które decydują o tym, że określone wpisy zyskują na Planecie większą popularność niż inne. Postanowiłem to zbadać, a wyniki przedstawiam poniżej. Badanie nie jest jeszcze pełne – a czemu – wyjaśniam na koniec. Niemniej, wnioski powinny być ciekawe i użyteczne.

Dane wyjściowe

Na potrzeby badania zbudowałem listę, która zawiera wszystkie wpisy z Planety, łącznie z informacjami o dacie i godzinie publikacji, tytule, autorze oraz liczbie odsłon.

Do zbudowania listy posłużył mi program Visual Web Ripper – polecam przy okazji wszystkim, to niezastąpione narzędzie, które oszczędziło mi już dziesiątki godzin przy wielu projektach. Łatwość, z jaką buduje się przy jego pomocy projekty związane z pobieraniem danych, jest doprawdy zadziwiająca.

Pełną tabelę, w formacie xls, możecie pobrać tutaj do swojej analizy. Tabela zawiera dane źródłowe, uzupełnione o kilka dodatkowych kolumn będących efektem obróbki danych, a także dwa arkusze z tabelami przestawnymi, które dokonują ciekawych podsumowań.

Wniosek 1 – dzień i godzina publikacji są istotne

Zgodnie z intuicją, odpowiedni dobór dnia i godziny publikacji ma istotny wpływ na liczbę wizyt, jaką uzyskamy do danego wpisu z Planety SEO.

Pytanie tylko: jakie to dni i godziny?

Okazuje się, że zdecydowanie najlepiej sprawdzają się godziny wieczorne, mniej więcej od 18 aż do 23. Z kolei jeśli chodzi o dni, najlepsze są soboty i niedziele, a po nich wtorki. Widać to dokładnie w poniższej tabeli, która pokazuje średnią liczbę wizyt wypracowanych przez wpisy publikowane o różnych porach (kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnych rozmiarach):

srednia_odslon

Jeśli publikujemy niezbyt regularnie i szukamy absolutnie najlepszej pory, bezkonkurencyjna jest sobota od 18 aż do północy. Średnia liczba wizyt, jakie dzięki temu uzyskamy, zamyka się w przedziale od 157 aż do 195.

Dlaczego tak się dzieje? Wytłumaczeń może być kilka. Pierwsze jest takie, że w godzinach wieczornych mamy wreszcie wszyscy czas, żeby na spokojnie poprzeglądać i poczytać, co inni w sieci ciekawego piszą.

Możliwe jednak, że wpływ ma na to konkurencja. Po prostu w godzinach wieczornych publikowanych jest zdecydowanie mniej wpisów, więc dużo dłużej pozostają one na szczycie listy na stronie głównej Planety. Doskonale pokazuje to kolejna tabela, z rozkładem liczby publikacji wg dni tygodnia i godzin. Jak widać, absolutne zagęszczenie to godzina 10 od poniedziałku do piątku. Jaki jest tego efekt? Średnio wpisy publikowane w tych terminach zyskują zaledwie 94 wizyty, a więc nawet dwukrotnie mniej niż wpisy publikowane wieczorem (kliknij w obrazek, aby zobaczyć tabelę w pełnych rozmiarach).

liczba_publikacji

Wniosek 2 – Twoja marka ma znaczenie

Z ciekawości przeanalizowałem też, jakie różnice występują pomiędzy poszczególnymi blogami i autorami. W tym celu przygotowałem sobie tabelkę, która dla każdego bloga zlicza sumę uzyskanych wizyt, średnią liczbę wizyt z jednego wpisu, a także liczbę opublikowanych wpisów. Czołówka (powyżej 10 tys. wizyt pozyskanych w sumie z Planety) przedstawia się tak:

top_blogow

Pełna tabela oczywiście dostępna we wspomnianym wcześniej arkuszu z danymi źródłowymi.

Także tutaj można zaobserwować kilka wniosków.

Pod względem uzyskiwanego ruchu, w swojej własnej lidze występuje Sebastian z SEO Profi. W sumie dzięki Planecie SEO zyskał ponad 125 tys. wizyt. Drugi w kolejce Sprawny Marketing to nieco ponad 41 tys., a więc widać, jak gigantyczna jest przepaść.

Sebastian z SEO Profi tak świetny wynik zawdzięcza w dużej mierze regularności – ma opublikowanych 735 notek i zajmuje pierwsze miejsce w tej kategorii. Ważne jest jednak także to, że z każdej notki uzyskuje średnio 171 wizyt (przy średniej dla wszystkich autorów, wynoszącej 101), co oznacza, że czytelnicy chętnie reagują na kolejne jego wpisy. Dla porównania, wspomniany już Sprawny Marketing to niewiele mniej wpisów, bo aż 661, ale średnio każdy z nich to tylko 63 wizyty.

Chcąc zrobić listę gwiazd polskiej SEOwej blogosfery, wyszukałem blogi, które w każdej z trzech kategorii (suma wizyt, średnia liczba wizyt na wpis i liczba wpisów) znajdują się powyżej średniej. Oznacza to, że po pierwsze są regularnie prowadzone, a po drugie, wpisy wzbudzają prawdziwe zainteresowanie. W kolejności wg całkowitej liczby wizyt, wygląda takie zestawienie następująco (w nawiasach odpowiednio całkowita liczba wizyt / średnia liczba wizyt na wpis):

  1. SEO Profi (125 515 / 171)
  2. Blog Zgreda (34 518 / 140)
  3. Blog Lexy (30 913 / 136)
  4. Blog Wojtka (29 548 / 155)
  5. Performance Media (22 142 / 112)
  6. Piotr Cichosz (21 851 / 144)
  7. Cezary Glijer (20 725 / 133)
  8. Sławomir Gdak (19 209 / 167)
  9. Silesia SEM (14 862 / 151)

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to siła indywidualnych marek – konkretnych osób, które stoją za blogami. Wydaje mi się, że jedynym wyjątkiem jest tutaj blog agencji Performance MediaPoprawka Wojtka z komentarza – blog PM też prowadzony jest przez dobrze znanego autora, Przemka Sztala, natomiast wszystkie pozostałe blogi to konkretni, doskonale znani autorzy.

Warto spojrzeć też na blogi, które sumarycznie pozyskują dużo ruchu, ale ich średnia liczba wizyt z wpisu jest poniżej średniej dla całej puli blogów publikujących na Planecie SEO. Jest to ciekawy kontrast dla pierwszej tabeli.

  1. Sprawny Marketing (41 361 / 63)
  2. Bluerank (25 290 / 51)
  3. Google.pl – Adwords (18 842 / 75)
  4. Księga pozycjonera (17 908 / 89 – blog nieaktywny, ostatnia aktualizacja ponad rok temu)
  5. Google.pl – Adsense (16 423 / 70)

Okazuje się, że w tej grupie dominują duże, firmowe marki – brak natomiast osobowości, które byłyby kojarzone z tymi blogami.

I wreszcie, warto wspomnieć o grupie autorów, która wprawdzie nie publikuje aż tak regularnie jak liderzy (średnia liczba opublikowanych postów poniżej średniej dla całej grupy blogów), ale dzięki poczytności swoich wpisów, i tak są w czołówce pod względem całkowitej liczby pozyskanych wizyt. Są to:

  1. Krzysztof Ziółkowski (15 664 / 182)
  2. Qantum (12 539 / 153)
  3. Euzebiusz Krzyżak (12 337 / 160)
  4. Krzysztof Krzywokulski (9189 / 204)

Warto dodać, że Krzysiek Krzywokulski jest rekordzistą pod względem wypracowanej średniej liczby wizyt na wpis – jako jedyny przekroczył 200. Szkoda jednak, że blog nie był aktualizowany od kwietnia tego roku.

Podsumowanie, czyli jak zostać gwiazdą

  • Przede wszystkim, warto publikować regularnie, bo Planeta potrafi naprawdę oddać sporo ruchu.
  • Po drugie, warto publikować o optymalnych porach dnia i tygodnia.
  • Po trzecie, zdecydowanie warto budować swoją indywidualną markę – osobowość konkretnego autora, który stoi za blogiem.

Po czwarte…. i tutaj dochodzimy do wspomnianej na początku niepełności badania. W kolejnym kroku zamierzam jeszcze zbudować w języku R prosty model regresji liniowej, który uwzględnia kilka dodatkowych czynników, takich jak długość tytułu, obecność w tytule znaków zapytania czy wykrzykników bądź liczb itd. (wszystkie dane są już w tabeli źródłowej). Być może są to czynniki, które przekładają się na klikalność wpisów. Ponieważ jednak postanowiłem, że zgodnie z własnymi zaleceniami, opublikuję ten wpis o optymalnej porze, w sobotę wieczorem, a modelu nie zdążę już dzisiaj przygotować, wpis musi poczekać na aktualizację ;-).

Zapraszam oczywiście do dyskusji w komentarzach poniżej, a jeżeli prowadzisz serwis o charakterze informacyjnym czy newsowym i chcesz  zoptymalizować swój cykl publikacji, zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną.

Shares 0
Marcin Lejman
 

Jestem współwłaścicielem Critical.pl. Prowadzę przede wszystkim projekty związane z analityką internetową, optymalizacją konwersji i budową strategii online, a nadzoruję działania SEO i PPC prowadzone przez naszą firmę. Jeśli czujesz, że Twój biznes ma niewykorzystany potencjał i chcesz go rozwinąć, skontaktuj się ze mną - chętnie porozmawiam o możliwościach.

Click Here to Leave a Comment Below 38 comments
Tomasz Wydra - 06/07/2013

Można jeszcze oszukać RSS kiedyś to jedna z osób z planety stosowała. wpis np. dodajesz o 10 rano ale w RSS jest wpisana godzina 23:59. Ten wpis będzie cały dzień w topie.

Ogólnie sam wpisy umieszczam o 23. Mam wejścia nocne i zaraz wejścia z samego rana od osób które właśnie zaczynają prawe

Reply
    Paweł Rabinek - 08/07/2013

    Może się tak dziać, ponieważ Planeta bierze datę publikacji z bloga i taką samą uznaje u siebie. Nie zmienia daty publikacji na datę pobrania na Planetę.

    Raczej takie sytuacje się nie powtarzają. Jak takie coś znajduję to reakcja jest szybka :]

    Reply
Wojtek - 06/07/2013

ciekawe spostrzeżenia ;)
jeśli chodzi o bloga PM, tam też jest wyrazisty autor, Przemek Sztal :)
jak siąde na kompa zbadam pełny raport,
dzięki

Reply
    Marcin Lejman - 06/07/2013

    Dzięki za komentarz – sądziłem, że PM to bardziej zbiorowy blog. Zrobię poprawkę w tekście.

    Reply
    Przemek Sztal - 10/07/2013

    Marcin, faktycznie blog Performance Media jest z założenia zbiorowy (można znaleźć wpisy innych autorów), ale w praktyce pojawiają się tam ostatnio głównie moje wpisy. Nie wiem czy ma to jednak znaczenie dla użytkowników odwiedzających bloga ;-)

    Reply
Artur - 06/07/2013

Marcinie, ciekawa analiza. Czy mógłbyś się jeszcze pokusić o segmentację powyższych danych na okresy kolejnych lat. Czyli jak dane wyglądały w roku 2011, 2012 i 2013. Wiem, że planeta działa dłużej, jednak te lata będą chyba najbardziej atrakcyjne. Może wyjdą z tego ciekawe wnioski, np. kto się uczy pisać lepsze tytuły :)

Szczytem marzeń byłoby już skorelowanie liczby wizyt z długością wpisu liczoną w słowach. Jest istotna różnica między artykułem nad którym pracuje się kilka dni, który zawiera wcześniej nikomu nie znane informacje a objętość liczy ponad 2000 słów a artykułem, który wygląda jak notka prasowa, np. wyszła panda 2.34 i trzeba o tym napisać aż 2 zdania.

Brakuje mi jeszcze rekordzistów, czyli który wpis uzyskał najwięcej klików, oczywiście wg różnych segmentów.

Reply
    Marcin Lejman - 06/07/2013

    Artur,

    ciekawe pomysły, spróbuję porobić takie analizy. Jak zaznaczałem w tekście, badanie i tak nie było kompletne, ale Twoje pomysły mogą rozwinąć je jeszcze bardziej.

    Co do rekordzistów, jak ściągniesz tabelkę dołączoną do wpisu, to tam możesz sobie dokładnie zobaczyć, ile klików miały poszczególne wpisy. Rekordzista to 700+.

    Reply
Damian - 07/07/2013

Fajna i przydatna analiza, pokazuje jak blogi „firmowe” często odbiegają jakością co widać gołym okiem śledząc wpisy na codzień.

„Sebastian z SEO Profi tak świetny wynik zawdzięcza w dużej mierze regularności” – ciekawe jak w tym przypadku wyglądałby wynik po odjęciu spamowych wpisach z prośbami o smsy itp ;)

Reply
zgred - 07/07/2013

A teraz tylko czekać na artykuł w jakimś poczytnym dzienniku marketingowym o tym jak zostać celebrytą :)

Nie mniej jednak ciekawa analiza, zwłaszcza że „wtorek” pokrywa m isię nie tylko z branżą SEO. Ale nie powiem dlaczego :P

Reply
Kamil M. - 07/07/2013

Nie marka, a raczej chwytliwy tytuł, bo nie widać nazw publikujących.

Reply
Magda - 07/07/2013

Jako przedstawicielka i autorka bloga firmy Qantum, jestem zadziwiona tak dobrym wynikiem ;) A jednocześnie zaszczycona :D
Mam tylko jedną prośbę – o zmianę „Quantum” na „Qantum” :)
Pozdrawiam!

Reply
Mariusz - 07/07/2013

Super zestawienie i analiza, widać że sporo wysiłku kosztowało.

Reply
Tomasz Wydra - 08/07/2013

Nie wiem czy powyższa analiza będzie jeszcze aktualna.
Aktualnie wpisy na planecie pojawiają się nawet 24h po ich opublikowaniu na blogu. ( Dotyczy to planety i jej profilów społecznościowych).

Pod wpisami owszem jest data opublikowania na blogu. Wpisy z piątku i soboty na planecie pojawiły się w sobotni późny wieczór a wpisy z niedzieli pojawiły się dopiero dziś rano.

Reply
    Marcin Lejman - 08/07/2013

    Tak, zgłaszałem ten problem Pawłowi z Planety. Pewnie niedługo sytuacja wróci do normy.

    W każdym bądź razie mój wpis testowy wylądował na Planecie w sobotę wieczorem, zgodnie z planem :-).

    Reply
    Paweł Rabinek - 08/07/2013

    Czasem Planeta ma lekką zwiechę, co jest spowodowane zazwyczaj serwerem. Zazwyczaj blogi są aktualizowane częściej niż co 1h.

    Reply
Tomasz Wydra - 08/07/2013

Ostatnie pytanie. Czy weryfikowałeś z GA ruch na stronach. Bo dosyć często jest on mniejszy na pokazany na planecie.

Nie wiem czy kliki Pawłę zlicza wrac z wejściami np. z FB.

Reply
Paweł Rabinek - 08/07/2013

Jestem pod wrażeniem badania, niezła robota. Cieszę się, że projekt jest przydatny, ale takiej analizy to się nie spodziewałem. Przydatna byłaby też może informacja jaki jest średni czas widoczności wpisu w top3 Planety w funkcji godziny publikacji oraz zaangażowanie użytkowników w dany wpis (komentarze, lajki, ale to już wymaga badań poza Planetą).

Planeta miała ostatnio przycięcie w zaciąganiu wpisów, teraz już wiem, że serwer ledwo dychał bo ktoś jeździł po nim ripperem ;-) Gdybyś potrzebował jakichś danych z Planety, mogę Ci je po prostu wyeksportować do jakiegoś formatu.

Gdyby ktoś zauważył problem z zaciąganiem info na Planetę, proszę do mnie pisać – w takich sytuacjach reaguję możliwie szybko!

Reply
    Marcin Lejman - 08/07/2013

    Cześć Paweł,

    dzięki za komentarz. Zestawień mam porobionych sporo więcej już, m.in. z rozbiciem na poszczególne lata, jak sugerował powyżej Artur – w wolnej chwili zaktualizuję wpis, może również o średni czas przebywania w top 3.

    A co do zajeżdżania Planety – wielkiej krzywdy raczej serwerowi nie zrobiłem, bo całe zaciąganie danych trwało może kwadrans, a pewnie krócej, łącznie z konfigurowaniem projektu :-).

    Reply
    Paweł Rabinek - 08/07/2013

    Marcin – proponuję Ci drugi wpis, bo aktualizacja obecnego nie zaciągnie się na Planetę ;-) Przed chwilą wrzuciłem ten wpis na fanpage Planety z wyróżnieniem. Naprawdę dobra robota!

    Co do serwera, to żartowałem, coś się zacięło raczej z innej przyczyny.

    Reply
    Tomasz Wydra - 08/07/2013

    Paweł problem z zaciąganiem ripperem dotyczy widgetu który na kilku z zaspamowanych stronach jest widoczny?

    Widziałem taki widget jak analizowałem ostatnio profil moich linków których ilość szybko wzrastała. A powodem był wspomniany widget z treścią i linkami ze strony głównej planety.

    Reply
    Paweł Rabinek - 08/07/2013

    Tomasz – wyjaśnij mi o co chodzi, bo nie rozumiem?

    Reply
Cezary Lech - 08/07/2013

Artur słuszenie poruszył kwestie wieku strony. Sprawny z wymienionego grona jest najstarszym serwisem zatem pemieta tez czasy kiedy z Planeta SEO bylo bardzo malo przeklikniec.
W przeciwienstwie do Profi SEO, mlody serwis ktory intensywnie tworzy duzo tresci w okresie wzmozonej popularnosci Planety pewnie zawyzyl jego srdnia.
Nie umniejsza to jednak kilku ciekawych spostrzeżeń Autora?

Kolejna zuplenie pominieta kwestia to temat nagłówków, moim zdaniem majacy spory wpływ na klikalnosc.

Reply
    Marcin Lejman - 08/07/2013

    Czarek,

    masz absolutną rację, zresztą ten wątek poruszał też już wcześniej Artur. Przygotowałem więc sobie dodatkową tabelę i rozwinę w wolnej chwili wpis, ale faktycznie jest tak, że SM wypada lepiej w 2013 niż średnia za całą historię, dokładnie z tych powodów, o których mówisz.

    SM ma w 2013 średnio 154 wizyty (w porównaniu do średnio 102 w 2012 – wzrost o 51%). Czyli wynik jest już solidny, choć na pewno nie jest to jeszcze szczyt możliwości.

    Kwestia oceny nagłówków pominięta została absolutnie celowo i z premedytacją – wiem, że mogą one mieć kolosalne znaczenie, ale musiałbym na kilka dni posadzić mini-zespół, żeby je ocenił i sklasyfikował. Bardzo możliwe jest to, że blogi, które regularnie zyskują więcej wizyt, zawdzięczają ten efekt właśnie dobrze formułowanym nagłówkom, chwytliwym tematom itd. Ale to już warsztat każdego z nas.

    Reply
Lexy - 08/07/2013

Wydaje mi się, że te pory wynikają właśnie z tego, że pojawia się wtedy mniej wpisów i tym samym dłużej wyświetlają się one u góry.

Co do przeklików z Planety, jest ich faktycznie sporo, a ruch wzrasta kiedy wpis pojawia się na FB. Szczerze mówiąc sama od wielu miesięcy korzystam z Planety tak często, że już od dawna nie korzystałam z Google Readera ;-)

PS Może Paweł zgodziłby się udostępnić więcej danych statystycznych do drugiej części wpisu? ;>

Reply
Sebastian - 08/07/2013

Zgred by powiedział, że znowu wyszedłem na spamera :)

Reply
gdaq - 08/07/2013

Na końcówce top10, ale się załapałem :)

Reply
Kamil - 09/07/2013

ciekawe wyniki, chociaż SEO Profi bym się nie spodziewał tak wysoko:)

Reply
Ecommercowy - 11/08/2013

Nie jestem zaskoczony wysokimi lokatami SEO Profi.

PS. Tytuł bardzo chwytliwy, brawo Marcin:)

Reply
Najbardziej opiniotwórcze polskie strony i artykuły o SEO - 15/08/2013

[…] to zestawienie jest wyłącznie oparte na liczbie kliknięć zarejestrowanych na Planecie. Niedawno podobne zestawienie zrobił Marcin Lejman, który pobrał wszystkie dane z Planety i na podstawie przeprowadzonej przez […]

Reply
Klaudia - 04/09/2013

Ciekawe i interesujące badanie. Chociaż jak dobrze rozumiem, to jest jeden lider a za nim peleton. Blog SEO Profi publikuje długo i dobrze, dlatego zawsze będzie się wyróżniał.

Reply
Patryk - 09/09/2013

Fajny wpis, sam sporo zastanawiałem się nad czasem publikowania wpisów właśnie pod kątem planety SEO.

Reply
DiM - 20/09/2013

Czołówka gwiazd seo jest mocna. Pozycja ich jest budowana przez lata i może służyć jako wzór pracy dla innych. Dzięki z opracowanie.

Reply

Leave a Reply:

0 Shares